Fotograf.
Rocznik wyjątkowy – ’82.
Była studentka prawie wszystkiego.
Nałogowo żuje gumę, robi zdjęcia i nie ogląda TV.
Parzyła herbatę Petrowi Zelence, piwo przynosiła Jurkowi Bożykowi, wierszyki recytowała na prośbę Krzysztofa Globisza.
Szczęśliwa żona Michała, jeszcze szczęśliwsza mama Michaliny.
Przerwa w dostawie deszczu to projekt rodzinny.
Mąż wspiera, córka przeszkadza, koty robią na złość, a matko-żona robi zdjęcia.
Najchętniej ludziom szczęśliwym.
I uśmiechniętym psom.
Od niedawna zamiast roweru, jest córka.
Cztery koty są nadal – kto widział, ten wie.
Z perfum, komórki i starych analogów zrezygnować nie może.
Kiedy nie pracuje, pachnie Nag Champą.

 

Zapytaj o ceny i terminy

facebookstyle-svg/style-svginstagram